POLITYKA PRYWATNOŚCI ELKA.TV
X
W ramach naszych serwisów internetowych stosujemy pliki cookies. Używamy cookies, żeby zrozumieć, w jaki sposób użytkownicy korzystają z witryny i dostosować ją tak, aby korzystanie z niej było dla nich przyjemniejsze i ciekawsze. Stosujemy cookies także w celach reklamowych i statystycznych. Cookies mogą być również stosowane przez współpracujących z nami reklamodawców oraz przez firmy badawcze. W każdej chwili mogą Państwo zmienić swoje ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje dotyczące stosowania cookies, w tym możliwości dokonania zmiany ustawień w zakresie cookies znajdą Państwo w naszej "Polityce Prywatności" ZAMKNIJ
Odzyskaj hasło       Przypomnij login       Zarejestruj
 

Inne z Ulica/Pożary

643 wyświetleń
3775 wyświetleń
3150 wyświetleń
3159 wyświetleń
3646 wyświetleń
5357 wyświetleń
14655 wyświetleń
2284 wyświetleń
3195 wyświetleń
10683 wyświetleń
8922 wyświetleń
6533 wyświetleń
6103 wyświetleń
8262 wyświetleń
3896 wyświetleń
6013 wyświetleń
2105 wyświetleń
4754 wyświetleń
2968 wyświetleń
3763 wyświetleń
View Video
4673 wyświetleń
reklama

Pożar w Sowinach

Opis

Bojanowo/Rawicz. Kolejny pożar w Sowinach koło Bojanowa. W ciągu doby spłonęły dwie duże stodoły. Zaczęło się 3 tygodnie temu. Wieś się boi, a mieszkańcy mówią wprost,  że ktoś podkłada ogień. Przypuszczają, że to osoba ze wsi, ale wskazywać palcem winnego nie chcą.

Wczoraj ogień w dużym gospodarstwie pojawił się około 20.00. - Wyszliśmy z domu i zobaczyliśmy ogień. Włączyłem syrenę strażacką, a ojciec poleciał gasić - mówi Mariusz Ratajczak, syn właścicieli, strażak ochotnik. Na miejsce zjechały najpier jednostki OSP, później straż zawodowa. - Wszystko się paliło jak przyjechaliśmy, eternit strzelał. Bez hełmów nie dało się podejść. Zwarcie? Wczoraj był pożar u sąsiada, dzisiaj tu. Dwa razy zwarcie? Niemożliwe - mówi Mariusz Adamczak z miejscowego OSP. 

Tego samego zdania są z zasadzie wszyscy strażacy.
Bogdan Kreczmer, prezes OSP w Bojanowie do późnej nocy brał udział w akcji gaśniczej. ? Spłonęła stodoła, paszarnia i młodnik. To podpalenie, tak jak dobę wcześniej.  Straty to155 tysięcy, ale to wstępne szacunki - mówi. Uratowano wszystkie zwierzęta,  w sumie kilkaset świń. Kto podpala w Sowinach? - Nie wiemy, może to ktoś miejscowy, może nawet ktoś z naszego środowiska. Nie chcę rzucać oskarżeń, policja się tym zajmuje - mówi Kreczmer. We wsi nikt nie chce wskazywać palcem, ale mieszkańcy się boją. - Strach w nocy się położyć. Trzy tygodnie temu się paliło, a teraz dwa razy w jednym dniu? To niewyobrażalne - mówią sąsiedzi poszkodowanych w pożarach rodzin. Sprawą serii podpaleń zajmują się teraz rawiccy kryminalni.

Przed dwoma laty seria bardzo podobnych podpaleń miała miejsce we wsi Żegrówko pod Śmiglem. Tam także w ogniu stawały kolejne zabudowania gospodarskie. Zwykle późnym wieczorem lub nocą. Sprawcą okazał się syn właścicieli najbardziej poszkodowanych  w pożarach. Czterokrotnie podpalał dla przyjemności przyglądania się akcjom strażackim. Został skazany, na dwa lata w zawieszeniu. (mich)

Wideo: Michał Wiśniewski


Ocena: 2.7 (791 głosów)


Dodano: 2010-07-09 17:48:23 Radio ElkaUdostępnij

Komentarze (3)  

 
#1 2010-07-10 13:33
57 sek. filmu wypowiedź podpalacza, to trzeba mieć tupet i naryte w głowie
 
 
#2 2010-07-11 21:49
 
 
#3 2010-07-13 09:38
Jeśli to faktycznie podpalenia - to trzeba złapać gnoja podpalacza i SPALIĆ MU ŁAPY i jego durny łeb!!!
Ludzie maja czasami nas...ne w głowach!
 
reklama

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

 
reklama